





Wygrana Artello!

Dziś jest pamiętny dzień dla kierowcy Ferrari. Zwyciężył on w wyścigu o Grand Prix Malezji, na torze Sepang! Zaliczył wspaniały debiut w nowym bolidzie, F10.
Sam wyścig przebiegał dość spokojnie. Po czterech czerwonych światłach zapaliło się zielone i gwardia ruszyła! Znakomicie wystatował Szmikol z Virgin, który objechał czołówkę i z czwartego wskoczył na pierwsze miejsce! Na pierwszym zakręcie jak to już w tradycji, było spore zamieszanie. MarcinQ stracił panowanie i uderzył w ExiTa, reszta z tyłu by uniknąć kolizji zjeżdżała na prawą stronę i przez to ucierpiał między innymi Krzych, Lepard i Krzysiek. Chwilę później na T2 Lee dotyka boku samochodu Artello i robi spina. Stawka wyglądała dosyć zaskakująco jednak na najdłuższej prostej na pierwszym okrązeniu Artello wyprzedził MarcinQa i awansował na drugie miejsce. Problemy miał ExiT, który wskutek kolizji ze Stigiem stracił kilka pozycji. Po kilku okrążeniach Robson wyprzedził MarcinQa i zajął jego trzecie miejsce, Krzysiek wyprzedził Mixa oraz Krzych, który zrobił udany atak na iGiim. Na 8 okrążeniu GP Artello udaje się wyprzedzić Szmikola na najdłuższej prostej. Radość w ekipie Ferrari była niesłychana co można było zaobserwować po reakcji mechaników. W między czasie wycofuje się Stig oraz Lee. Ten drugi na skutek dzwona z Mixem. Krzych na jednym z zakrętów traci panowanie nad bolidem i uderza w metalową barierę łamiąc przedni spojler. Wyścig do końca przebiegał już spokojnie. Mix próbował wyprzedzić jeszcze Krzyska, lecz kierowca Renault dzielnie się bronił i dał sobie wydrzeć punktów. Wyścig wygrał po raz pierwszy Artello. Tym samym objął on prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw! Drugi był Szmikol, który dzielnie się bronił na początku. Trzecim kierowcą, który ujrzał flagę w biało-czarną szachownicę był Robson, kolejna niespodzianka. Czwarty był MarcinQ, który ładnie walczył o swoje. Piąte miejsce przypadło Krzychowi - największemu pechowcowi. Szóstą lokatę zajął Krzysiek, który zrobił duży progres i po raz pierwszy zapunktował. Mix także miał dużo problemów co świadczy o jego szóstej pozycji. Ósmy był iGii, a dziewiąty Lepard - jeden z faworytów przed weekendem. Punktowaną dziesiątkę zamknął Zaper. Jednakże o punkty do samego końca walczył ExiT, któremu pod koniec wyścigu opony strasznie się niszczyły, przez co miał strasznie słabe tempo. Czyli Dublet Mercedesa i Lee nie zdobyli punktów. Już za tydzień pierwsze Europejskie Grand Prix, które odbędzie się w Hiszpanii. Tor Catalunya wymaga dużych umiejętności kierowcy, więc mogą być ciekawe wyniki.
Największy pechowiec GP Malezji - Krzych (uwikłany w karambol na starcie, uderzenie w bandę, spin oraz walka ze słabszymi, która zabrała mu sporo czasu).
Największy szczęściarz - Krzysiek (pierwsze punkty oraz niezły wyścig), MarcinQ (jedna z lepszych lokat w karierze), Robson (pierwsze podium w sezonie).
PODSUMOWANIE GP: Wyścig na torze Sepang obwitował w dużą ilość niespodzianek. Pierwszą wygraną wywalczył Artello, niezły powrót Szmikola a także wspaniała jazda Robsona. Pierwsze wspólne punkty Renault. Przeciwieństwem tych słów jest postawa Lee. Nonszalancka jazda zakończyła się dla niego na pierwszym kółku.
WYNIKI:
1.Artello 0:36:06.928
2.Szmikol (+8.514)
3.Robson (+24.851)
4.MarcinQ (+53.429)
5.Krzych (+1.02.035)
6.Krzysiek (1.18.027)
7.Mix (+1.26.519)
8.iGii +1 okr.
9.Lepard +1 okr.
10.Zaper +1 okr.
11.ExiT +1 okr.
12.Stig (Suspension - 10/22)
13.Lee (Suspension - 0/22)








Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?





















