





Galeria, wywiady - GP Bahrainu


Redaktor: Witaj Ins możesz poświęcić kilka minut na wywiad?
Inside: Oczywiście.
Redaktor: Jak się czuje kierowca, który wygrał już drugi wyścig?
Inside: Czuję się tak samo jak kierowca, który nie wygrał 2 razy.Mimo, że taka "dominacja" powinna mnie cieszyć tak nie jest ponieważ wiem, że można jechać o wiele lepiej i jest to dopiero początek sezonu.Mam nadzieję na duży progress do Europy
Redaktor: Jak byś opisał GP Bahrajnu z twojego kokpitu?
Inside: Dobry start, udało mi się wyprzedzić Artello jednak na dochamowaniu do T1 Renault wpada mi w tył i demoluje zawieszenie.Ciężko mi z tym jechać cały czas walczę z bolidem i nie kontroluję strat przez co doszło do utknięcia za Disasterem i dobrej walki z Artello.
Redaktor: Czy w związku z twoją ryzykowną startegią na jeden pit-stop bałeś się o opony? Jak one się zachowywały na końcu pierwszego stintu oraz na końcu wyścigu?
Inside: Opony nie był dla mnie problemem.Kłopoty sprawiało mi zepsute zawieszenie, nie dokońca przewidywałem bolid i tam gdzie powinien być stabilny często uciekał tył lub pojawiało się dużo podsterowności.
Redaktor: Teraz przeprowadzka do Malezji. Jak myślisz czy tutejszy, wilgotny i tropikalny klimat będzie miał wpływ na koncentrację oraz formę kierowców?
Inside: Dla mnie klimat nie sprawia problemu, a raczej to, że tor jest troche wyboisty i wręcz zjada opony.
Redaktor: Jak byś opisał obiekt Sepang?
Inside: Dwie długie proste kończące się mocnymi do hamowaniami, ciekawe sekwencje zakrętów oraz skomplikowane do hamowania.
Redaktor: Czy w związku z dwoma zwycięstwami i dość sporej przewadze nad rywalami w klasyfikacji będziesz odczuwał komfort psychiczny? Jakie sobie stawiasz cele podczas tego GP?
Inside: Cele jak zwykle wycisnąć co się da i jechać jak można, tym razem nowym bolidem.
Redaktor: Dzięki za wywiad. Miło się gawędziło.
Redaktor: Cześć Artello masz moment na wywiad?
Artello: Akurat mechanicy mają fajrant więc mam chwilkę czasu.
Redaktor: Dziś zdobyłeś pierwsze podium w karierze, czemu zawdzięczasz tak dobry wynik?
Artello: Przede wszystkim bolidowi. Prowadził się po raz kolejny znakomicie. Inżynierowie poskładali go tak jak trzeba i czułem ogromny komfort ścigając się nim. Myślę że także przychylna była charakterystyka toru. Na przemian szybkie i wolne zakręty to domena naszego auta.
Redaktor: Przez część wyścigu to Ty byłeś liderem jednak na 2 okrążenia przed końcem popełniłeś błąd i pojechałeś za szeroko.Możesz powiedzieć nam coś więcej o twojej walce?
Artello: To była jedna z najciekawszych,a za razem najtrudniejszych walk jakie dotąd odbyłem. Przez nie całe pół wyścigu musiałem mieć głowę ciągle w lusterkach gdyż Inside mógł zaatakować w każdej chwili. Na 2 okrążenia przed końcem na pierwszym zakręcie zagapiłem się na jego bolid i niemalże przestrzeliłem zakręt. Musiałem ratować sytuację gdyż pobocza toru Sakhir bardzo zwalniały i straciłbym ogromną ilość cennego czasu.
Redaktor: Jakie są twoje i teamu plany na następny weekend, będziecie dalej walczyć o zwycięstwa?
Artello: Myślę że jednak nie. Nasz aerodynamiczny aspekt nie jest najlepiej rozwinięty, a właśnie w Malezji jest tam najbardziej potrzebny. Nasz samochód nie zbyt uwielbia szybkie partie bez odjęcia. W dodatku nie miałem przyjemności jeździć jeszcze na tym obiekcie, gdyż w innych mniejszych seriach jakie jeździłem nie było go w kalendarzu. Z opowieści kolegów podobno jest on dosyć dziurawy.
Redaktor: Kto według Ciebie będzie twoim największym zagrożeniem podczas kolejnego weekendu, jak i Całego sezonu?
Artello: Jeżeli chodzi o weekend to kierowcy Red - Bulla. Ich bardzo mocną stroną jest aerodynamika i z nimi możemy powalczyć. Jeżeli chodzi o cały sezon to Inside, który ma dobry bolid i jest bardzo równy oraz Lepard, który ma czasem przebłyski talentu.
Redaktor: Dzięki za poświęcenie czasu dla mediów, powodzenia w Malezji.
Artello: Ja też dziękuje za zainteresowanie moją osobą. Lece do mechaników, na razie
Redaktor: Witaj Lepard, masz trochę czasu na rozmowę?
Lepard: Cześć, jasne
Redaktor: Kolejny raz dojeżdżasz na podium tym razem jako 3.Cieszy Cię takie ułożenie sił w tym sezonie?
Lepard: Szczerze mówiąc to nie. Przede wszystkim nie spodziewałem się, że zespół Ferrari z Insidem na czele będą tacy mocni. Celowałem w wygrane przynajmniej w Australii ale cóż... Cały czas chłopaki ciężko pracują w fabryce McLarena żeby zbliżyć się do Ferrari.
Redaktor: Jak oceniasz swoje szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego w tym sezonie?
Lepard: Mistrzostwo cały czas jest w zasięgu. Mam spore szanse. Do końca sezonu jeszcze mnóstwo czasu.
Redaktor: Myślisz,że powrócisz do swojej formy z poprzedniego sezonu gdzie praktycznie wszystko wygrywałeś?
Lepard: Nie sądzę, aby nastał okres w tym sezonie w którym co wyścig zgarniałbym maksymalną ilość punktów. Teraz na torach królują Ins i Artello :)
Redaktor: Co powiesz o kolejnym torze, Sepang?
Lepard:Jest bo bardzo szybki, a zarazem techniczny tor. Te obie cechy sprawiają, że jest to jeden z moich ulubionych torów w kalendarzu. Występuje na nim bardzo dużo szybkich łuków, szczególnie w drugim sektorze. Oczywiście miałem już przyjemność na nim się ścigać w poprzednich sezonach ligi, czy rok temu podczas prestiżowego wyścigu DTM, jako kierowca ligi VRL.
Redaktor: Jakie są twoje oczekiwania w związku z nadchodzącym GP jak i całym sezonem?
Lepard: W Malezji - bez gadania - zamierzam zdobyć pole position i wygrać. Najlepiej zdobyć dublet, który myślę, że jest możliwy. Co do całego sezonu to już zapowiadam, że nie poddam się i dalej będę włączał się do walki z zespołem Ferrari i Virgin.
Redaktor: Dzięki za chwile poświęcenia, powodzenia na torze .
Lepard: Dzięki, nawzajem, przyda się (śmiech).





















